Przejdź do głównej treści

Comenius 2012

Uczenie się przez całe życie - Comenius

Wizyta we Włoszech

Gimnazjaliści z Czarnej z wizytą we Włoszech

W roku szkolnym 2012/2013 Publiczne Gimnazjum w Czarnej już po raz drugi rozpoczęło współpracę z zagranicznymi szkołami w ramach europejskiego programu Uczenie się przez całe życie – Comenius. Tym razem nasza szkoła realizuje projekt o tematyce sportowej z czterema szkołami partnerskimi. Są to: Istituto Comprensivo №1 „Porcu Satta” i Scuola Secondaria Di Primo Grado „A. Rosas” – Quartu Sant’ Elena (Włochy), Türkiyem İlköğretim Okulu – Malatya (Turcja) oraz Colegio Divina Pastora - Còrdoba (Hiszpania).

Od września 2012 r. nasza szkoła realizuje międzynarodowy projekt pn. „Sport jest uniwersalnym językiem”. Do głównych jego celów zaliczyć trzeba: organizację zawodów sportowych oraz uczestnictwo w różnorodnych rozgrywkach ze szczególnym uwzględnieniem zasad fair play, doskonalenie komunikowania się w języku angielskim, poznawanie regionów oraz kultury danych państw, bazy sportowej szkół, wymianę doświadczeń pomiędzy instytucjami partnerskimi.

W październiku nasi uczniowie wykonali projekty logo promujące nasz wspólny projekt, a także opracowali prezentację multimedialną na temat rozwoju sportu w naszym regionie i w Polsce, ujmując w tej prezentacji przede wszystkim największe sukcesy polskich sportowców. Praca ta została zaprezentowana przez nasze uczennice podczas konferencji „Sport i terytorium” zorganizowanej we włoskiej szkole dla środowiska lokalnego i mediów. Natomiast jeden z projektów logo znalazł się na medalu za I miejsce w rozgrywkach sportowych.

Kolejnym zadaniem było uczestnictwo w wizycie roboczej. W tym roku szkolnym odbyła się ona we Włoszech. Dziesięcioro najlepszych sportowców naszej szkoły z klas II i III wraz z pięciorgiem nauczycieli w dniach od 03 do 11 listopada 2012 r. wyjechało do Quartu Sant’ Elena na Sardynii. Młodzież przebywała przez ten czas we włoskich rodzinach. W ciągu tygodnia odbyło się wiele zawodów sportowych, w których uczestniczyli polscy, włoscy, tureccy i hiszpańscy uczniowie.

A oto sukcesy naszych gimnazjalistów:

  • piłka nożna – I miejsce
  • piłka siatkowa dziewcząt – III miejsce
  • piłka siatkowa chłopców – I miejsce
  • vortex dziewcząt – VII miejsce
  • vortex chłopców – V i VII miejsce
  • skok w dal dziewcząt – III miejsce
  • skok w dal chłopców – I miejsce
  • biegi dziewcząt na 600 m – II miejsce
  • biegi chłopców na 1200 m – I miejsce
  • sztafeta dziewcząt - III miejsce
  • sztafeta chłopców - I miejsce
  • bieg przełajowy dziewcząt: II i III miejsce
  • bieg przełajowy chłopców: I i II miejsce

Rywalizacje sportowe codzienne dostarczały wszystkim mnóstwo emocji, nie tylko ze względu na chęć osiągnięcia jak najlepszych wyników, co zostało udokumentowane w zestawieniu powyżej, ale również ze względu na fakt, że polskim gimnazjalistom kibicowała duża grupa włoskich uczniów. Nasi chłopcy mieli bowiem na Sardynii wiele fanek, które wspierały ich brawami podczas zawodów oraz okrzykami: „Polska! Polska!”.

Oprócz udziału w zawodach sportowych wszyscy mieliśmy okazję zwiedzić stolicę Sardynii – Cagliari. Jest to miasto liczące około 160 tysięcy mieszkańców, a jego historia rozpoczęła się w 700 r. p.n.e. Na uwagę zasługuje przede wszystkim Stare Miasto leżące na wzgórzu. Znajduje się tam zamek, którego mury zachowały się do dziś w dobrym stanie. Został on wyposażony w dwie wieże z białego wapienia. Z tego samego materiału wybudowano także większość domów na starówce. Często ta część Cagliari określana jest jako białe miasto, z powodu promieni słońca odbijających się w wapiennych murach. Miasto zbudowane jest na siedmiu wzgórzach. Na uwagę zasługuje także katedra z XIII wieku, która została zniszczona i odbudowana w 1930 roku. Do dziś zachowała się oryginalna dzwonnica. Kolejny kościół to Bazylika San Saturnino, uznawana za jeden z najważniejszych zabytków chrześcijańskiej kultury na Sardynii oraz Sanktuarium Matki Bożej Bonaria. W mieście są także pozostałości dawnych rzymskich budowli, w tym rzymski amfiteatr wyryty w skale, oraz akwedukt, a także pozostałości rzymskiej nekropolii.

W kolejnym dniu pojechaliśmy do Barumini. W pobliżu tej miejscowości znajduje się jedna z najlepiej zachowanych nuragów (kamiennych wież). Nuragi to unikatowe budowle z epoki brązu o nie do końca wyjaśnionym przeznaczeniu. Najprawdopodobniej te stożkowate wieże, wznoszone na planie koła z ciosanych kamieni, pełniły funkcje obronne, być może służyły też jako punkty obserwacyjne. Przypuszcza się również, że mogły to być miejsca kultu. Tajemnicze zabytki w Barumini, w pierwszych wiekach naszej ery powiększone i umocnione przez Kartagińczyków, tworzą najokazalszy kompleks tego typu budowli, jaki przetrwał do czasów współczesnych.

Na zakończenie pobytu zobaczyliśmy niezwykle urokliwe miejsce – Villasimus nad Morzem Śródziemnym, gdzie znajdują się najpiękniejsze plaże na Sardynii. Wyjeżdżając z Quartu Sant’ Elena mijaliśmy również park przyrodniczy i krajobrazowy Molentargius, gdzie od lat przybywają stada różowych flamingów, aby tutaj przezimować, korzystając z łagodnych warunków klimatycznych. W 1993 r. po raz pierwszy 1500 flamingów zatrzymało się w oazie Molentargius, aby założyć gniazda i rozmnażać się. Od tego czasu różowych ptaków przybywa na wyspę coraz więcej, a ich widok zachwyca turystów.

Ponadto nauczyciele sporo czasu poświęcili także na planowanie kolejnych zadań do realizacji w tym i następnym roku. Omawiali szczegóły następnych wizyt roboczych w Hiszpanii i Polsce. Koordynator projektu przedstawił zagadnienia do opracowania, które będą znajdować się w elektronicznej książce jako produkcie końcowym projektu. Nauczyciele byli także z wizytą na lekcji muzyki i mieli okazję odpowiadać na różnorodne pytania uczniów. Wysłuchali oni także fragmentu „Ody do radości” wykonanej na fletach przez włoskich uczniów.

Zarówno uczniowie, jak i nauczyciele mieli okazję spróbować specjałów kuchni włoskiej: kalmarów, małży, makaronów, lazanii, różnego gatunku serów, ryb czy wreszcie pizzy, uczestnicząc w imprezie pod nazwą „Pizzata”. Niektórym uczniom żal było odjeżdżać. Wszyscy wróciliśmy więc do domu z dużym bagażem zupełnie nowych doświadczeń, jak również z pewnym zasobem nowych, włoskich słówek: ciao – cześć, buongiorno – dzień dobry, allora – więc, amico – przyjaciel, attenzione – uwaga, poi – potem, adesso – teraz, grande polacchi – wielcy (wysocy) Polacy, andiamo – chodźcie, by wreszcie powiedzieć na koniec słynne, włoskie „Arrivederci Sardinia!” – „Do widzenia, Sardynio!”

Wizyta w Hiszpanii

Gimnazjaliści z Czarnej z wizytą w Hiszpanii

W związku z realizacją międzynarodowego projektu pn. „Sport jest uniwersalnym językiem”, uczniowie i nauczyciele Publicznego Gimnazjum w Czarnej wzięli udział w drugiej z kolei wizycie roboczej, która tym razem odbyła się w pięknym hiszpańskim mieście – Còrdobie, w dniach od 27 kwietnia do 4 maja 2013 r. Do Hiszpanii wyjechało tym razem sześcioro uczniów naszej szkoły (3 dziewczyny i 3 chłopców) z klas I i II gimnazjum oraz trzy nauczycielki. Warto także przypomnieć, że od września 2012 r. naszymi zagranicznymi partnerami w ww. projekcie Comeniusa są szkoły: Istituto Comprensivo №1 „Porcu Satta” i Scuola Secondaria Di Primo Grado „A. Rosas” – Quartu Sant’ Elena (Włochy), Türkiyem İlköğretim Okulu – Malatya (Turcja) oraz Colegio Divina Pastora - Còrdoba (Hiszpania).

Młodzież gimnazjalna wszystkich partnerskich szkół uczestniczyła w różnorodnych zawodach i rozgrywkach sportowych, gdyż głównym celem projektu jest m. in. organizacja miniolimpiad sportowych ze szczególnym uwzględnieniem zasad fair play. Ważna jest również umiejętność komunikowania się w języku angielskim, gdyż uczniowie mają zapewnione zakwaterowanie w domach swoich zagranicznych koleżanek i kolegów.

Każde spotkanie robocze poprzedzone jest realizacją wielu zadań, które szkoły wykonują na bieżąco u siebie, a potem prezentują efekty swojej pracy podczas wizyty. Tak było i tym razem. W naszej szkole od listopada do kwietnia bieżącego roku szkolnego wykonano następujące zadania: opracowano prezentację multimedialną i album pt. „Historia igrzysk olimpijskich i wychowania fizycznego” począwszy od starożytności, aż do czasów współczesnych, z uwzględnieniem roli polskich sportowców i Polski jako kraju w tworzeniu europejskiej historii sportu. Kolejną prezentacją multimedialną była praca pt. „Sport i zdrowie”, przygotowana z myślą o uczestnictwie uczniów w konferencji z udziałem zaproszonych gości – znanych hiszpańskich sportowców z regionu Andaluzji. Młodzież z naszej szkoły, jak również ze szkół partnerskich zaprezentowała w języku angielskim wszystkim uczestnikom konferencji, jak promuje się zdrowie i sportowy tryb życia w ich szkole i w miejscowości, w której się ona znajduje. Kolejnym zadaniem było przeprowadzenie wśród uczniów całej szkoły ankiet na temat ich zainteresowań sportowych, sposobów spędzania przez nich wolnego czasu, ogólnie rzecz biorąc na temat sportowego trybu życia gimnazjalistów oraz ich rodzin. Ważnym zadaniem było także przeprowadzenie przez nauczycieli wychowania fizycznego badań dotyczących sprawności fizycznej uczniów. Wszystkie uzyskane w badaniach dane zostały zamieszczone w zbiorczym sprawozdaniu i przekazane koordynatorowi projektu. Na podstawie tych zestawień z każdej partnerskiej szkoły zostanie opracowany raport postępów, który będzie przesłany do narodowych agencji programu Comenius. Oprócz zadań wynikających ściśle z założeń projektu „Sport jest uniwersalnym językiem” polska grupa opracowała prezentację multimedialną - wspomnienia z pierwszej wizyty roboczej, z pobytu na Sardynii w listopadzie 2012 r. Prezentacja ta cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród uczniów i nauczycieli z pozostałym partnerskich szkół.

Jak można się było tego spodziewać, najwięcej emocji dostarczały codzienne rywalizacje sportowe. A oto sukcesy naszych gimnazjalistów:

  • vortex chłopców – I i II miejsce (Marcin Janus, Maciej Para)
  • vortex dziewcząt – II miejsce (Karolina Kutrzuba)
  • skok w dal chłopców – I miejsce (Marek Kądzielawa - 4,93 m)
  • biegi chłopców na 1000 m – I miejsce (Marcin Janus)
  • biegi chłopców na 80 m – I miejsce (Marek Kądzielawa)
  • sztafeta chłopców - I miejsce
  • piłka nożna – II miejsce
  • koszykówka dziewcząt – II miejsce
  • koszykówka chłopców – III miejsce
  • skok w dal dziewcząt – IV miejsce

Oprócz udziału w zawodach sportowych wszyscy mieliśmy okazję zwiedzić Còrdobę. Jest to miasto w południowej Hiszpanii liczące około 322 tysięce mieszkańców. Jest stolicą regionu – Andaluzja, ośrodkiem przemysłowym, naukowym oraz turystycznym o światowym znaczeniu. Pierwotnie była to osada iberyjska, która w III w. p.n.e. znajdowała się pod panowaniem kartagińskim, a od ok. 200 r. p.n.e. była rzymską kolonią. W 711 r. została zdobyta przez Arabów. W 1236 r. miasto zajęli chrześcijanie i Còrdoba awansowała do rangi ośrodka handlu suknem i jedwabiem. W 1808 r. zdobyta została przez Francuzów w czasie wojen napoleońskich. W latach 1936 – 1939, w czasie wojny domowej w Hiszpanii, Còrdoba została opanowana przez siły frankistowskie związane z dyktatorem, generałem Francisco Franco. Tak więc, analizując historię tego miasta i regionu, można dziś odnaleźć ślady trzech kultur i trzech religii: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu.

Bogata historia tego miasta odcisnęła piętno na jego dziedzictwie kulturowym i zabytkach. Miejscem wartym zwiedzenia jest zespół fortyfikacji Alkazar, który pełnił też rolę siedziby władców kastylijskich. Inną niezwykle osobliwą budowlą jest Mezquita, czyli wielki meczet pochodzący z VIII wieku. Budynek ten był wielokrotnie przebudowywany, a jego powierzchnia wynosi 23000 m². Dziś jest katedrą Kościoła rzymskokatolickiego. Interesującym obiektem jest również Puente Romano, czyli 16 łukowy most na rzece Gwadalkiwir.

Miasto przyciąga podróżnych licznymi festiwalami i imprezami. Do Còrdoby najlepiej pojechać jest właśnie w maju, ponieważ wtedy odbywa się tam najwięcej fiest. Większość świąt związana jest z kwiatami, na przykład Festival de los Patios Cordobeses, podczas którego miasto, wszystkie krzyże przyozdabia się kolorowymi kwiatami. Jest wtedy również organizowany konkurs na najładniej zagospodarowane i ukwiecone patio (w architekturze hiszpańskiej, portugalskiej i iberoamerykańskiej, wewnętrzny dziedziniec w pałacach, willach i domach, najczęściej wyłożony płytkami kamiennymi). Głównym świętem w tym rejonie Hiszpanii jest Feria de Cordoba, z charakterystycznymi tańcami, muzyką flamenco i wartym obejrzenia nocnym oświetleniem miasta.

Taniec flamenco posiada swe korzenie w dawnych religijnych tańcach orientalnych. W dzisiejszej jego postaci dopatrzyć się można wielu elementów tańca hinduskiego, takich jak ruchy ramion, dłoni i palców. Flamenco jest jednak dużo bardziej dynamiczne. Nie opowiada się tańcem historii i gestom nie przypisuje się konkretnych znaczeń. We flamenco ruchy ciała i gesty wyrażają pewne stany emocjonalne tancerza lub podkreślają znaczenie słów i charakter melodii, która im towarzyszy. Ostatecznie, interpretacja charakteru tańca i jego treści należy do subiektywnego odczucia widza.

Mówiąc o kulturze Hiszpanii, nie sposób nie wspomnieć o specjałach narodowej kuchni. Jest to typowa kuchnia sródziemnomorska, w której dominują potrawy z ryb, krewetek, ośmiornic, serów, owoców. Na całym świecie znana jest hiszpańska ryżowa paella, chłodnik gazpacho, ziemniaczana tortilla czy krem kataloński z mleka, jajek, śmietany, cukru waniliowego, brązowego cukru, cynamonu, z dodatkiem startej skórki z cytryny i pomarańczy. My mieliśmy okazję degustować paellę, którą dla wszystkich uczniów i nauczycieli przyrządził jeden z rodziców. Było to całkiem smaczne danie z ryżem i kurczakiem. Innego dnia zostaliśmy poczęstowani typowym andaluzyjskim śniadaniem. Składało się ono z bułki polanej oliwą z oliwek i posypanej cukrem, a do picia podano słodkie, waniliowe mleko w kartoniku. Ten przysmak jednak nie przypadł nam do gustu, gdyż Polacy – jeśli już – wolą bułkę z masłem, nie oliwą.

Pobyt w Andaluzji zaowocował także przyswojeniem przez nas kilku praktycznych słówek z języka hiszpańskiego. Są to: Buenos días - Dzień dobry (rano), Buenas tardes - Dzień dobry (w pozostałych porach dnia), Hola (wymowa - ola) – cześć na powitanie, Adios – do widzenia lub cześć na pożegnanie,

Buenas noches – Dobranoc, Soy de Polonia. - Jestem z Polski, Cómo está? - Jak się masz?, Gracias (wym. grasjas) – Dziękuję, Quiero soñar (wym. kiero soniar) - Chce mi się spać, Grande – duży, Bonito – ładny, No entiendo – nie rozumiem, Hasta mañana! (wym. asta maniana) - Do jutra!

Podsumowując, można stwierdzić, że Andaluzja to region fascynujący swoimi kontrastami, zarówno pod względem kulturowym, jak i krajobrazowym. Podróżując po niej, trafiamy na pałace wzniesione przez Maurów i chrześcijańskie katedry, na surowe krajobrazy górskie oraz urodzajne równiny. Trzeba jednak wiedzieć, że Andaluzja nie ujawnia wszystkich swoich zagadek na pierwszy rzut oka. Jej poznanie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu. Meczety, kościoły, wąskie uliczki w śródmieściu, przepiękne książęce rezydencje, mnóstwo kwiatów – to z pewnością zachwyci każdego turystę, bowiem Andaluzja to bezcenna perła europejskiego Orientu, mimo że nie położona na wschodzie. To kraina flamenco, corridy, siesty i fiesty. Miejscowe przysłowie mówi: „Andaluzyjczyk albo śpi, albo się bawi”, a my to całkowicie potwierdzamy.

Barbara Socha

Wizyta w Turcji

Gimnazjaliści z Czarnej z wizytą w Turcji

W związku z realizacją międzynarodowego projektu pn. „Sport jest uniwersalnym językiem”, sześcioro uczniów (Kinga Petela, Paula Trzaskuś, Piotr Prus, Kacper Sitko, Jan Starzyk i Wiktor Kutrzuba) oraz dwoje nauczycieli Publicznego Gimnazjum w Czarnej (Mirosława Kubicka i Tadeusz Ślusarczyk) wzięło udział już w czwartej z kolei wizycie roboczej. Wyjazd ten odbył się w dniach od 9 do 14 maja 2014 r. Warto przypomnieć, że od września 2012 r. zagranicznymi partnerami naszego gimnazjum w ww. projekcie Comeniusa były szkoły z Włoch, Turcji i Hiszpanii, czyli: Istituto Comprensivo №1 „Porcu Satta” i Scuola Secondaria Di Primo Grado „A. Rosas” w Quartu Sant’ Elena, Türkiyem Ortaokulu w Malatyi oraz Colegio Divina Pastora w Còrdobie. ; Wszyscy uczestnicy projektu udali się tym razem do pięknego, tureckiego miasta – Malatya, które położone jest w południowo – wschodniej Turcji, liczy ponad 400 tysięcy mieszkańców oraz bywa nazywane morelowym zagłębiem. Natomiast szkoła organizująca tę wizytę – Turkiyem Ortaokulu – jest olbrzymią instytucją w porównaniu do naszego gimnazjum, gdyż uczy się w niej ok. 1000 uczniów i pracuje w niej 71 nauczycieli. Uczniowie noszą tam szkolne mundurki. Celem współczesnego, tureckiego systemu szkolnictwa jest „wychowywanie produktywnych, szczęśliwych osób, o szerokich horyzontach oraz narodowej świadomości”. To dlatego każdy tydzień rozpoczyna się tam i kończy na placu szkolnym, gdzie wszyscy obecni uczniowie oraz nauczyciele śpiewają pieśń ku chwale swojego kraju. W refrenie tej pieśni znajdują się słowa: „Szczęśliwy ten, który może powiedzieć: - Jestem Turkiem”. Jest to słynne powiedzenie Atatürka, czyli Mustafy Kemala, który uznawany jest za ojca państwa tureckiego i reformatora szkolnictwa. Po przybyciu do Malatyi nasi gimnazjaliści zamieszkali w tureckich rodzinach, dlatego niezbędny okazał się tu język angielski jako język komunikacji. Młodzież miała okazję poznać tradycje tureckich rodzin i posmakować specjałów tureckiej kuchni. Można było od razu zauważyć, że tradycyjny dom turecki ma wyodrębnione pokoje prywatne oraz część dla gości. Przed wejściem do domu należało zdjąć buty. Podłogi zwykle wyłożone są dywanami. Turcy witają się, całując w oba policzki (zarówno kobiety, jak i mężczyzn). Gość jest częstowany co najmniej herbatą i jakimś smakołykiem. Szczególną dla wszystkich porą jest obiad, ale w Turcji jadany wieczorem. Zbiera się wtedy cała rodzina. Podczas obiadu można być przygotowanym na to, że gospodyni będzie nam proponowała coraz to nowe dania. Wtedy nie wypada odmawiać.

Pierwszy dzień pobytu w szkole upłynął pod znakiem zawodów sportowych w koszykówce. Jednak zanim się one rozpoczęły, uczniowie tamtejszej szkoły przywitali gości pokazem regionalnego tańca i prezentacją regionalnych strojów. Starali się, aby podczas tej wizyty panowała miła i przyjazna atmosfera. Ich wielka gościnność w stosunku do zagranicznych partnerów powodowała, że każdy czuł się tam, jak u siebie w domu. Są to również cechy typowe dla Polaków, dlatego nie dziwi fakt, że szkoły – polska i turecka od początku ze sobą sympatyzowały. Wiele czasu przeznaczono jednak, jak zwykle, na zawody sportowe.

Trzeba przypomnieć, że główne cele tej międzynarodowej współpracy to przede wszystkim promocja sportu jako zdrowego stylu życia, organizacja miniolimpiad, konferencji o tematyce sportowej z udziałem zaproszonych gości, opracowywanie materiałów dotyczących historii sportu i wychowania fizycznego. Ważnym elementem tego projektu było również kulturalne kibicowanie oraz stosowanie podczas gry zasad fair play. Młodzież, wykonując poszczególne zadania, doskonaliła również swoje umiejętności w zakresie ICT.

Organizacja miniolimpiad dostarczała za każdym razem wszystkim jej uczestnikom chyba najwięcej wrażeń, gdyż rywalizacja sportowa to nie tylko chęć wygrywania i odnoszenia sukcesów, ale przede wszystkim codzienna dyscyplina i praca nad pokonaniem własnych słabości oraz nad kształtowaniem siły swojego charakteru. Ktoś powiedział kiedyś, że w życiu jest jak w sporcie. Sukces mobilizuje, dowartościowuje, po prostu cieszy. Jednak czasami nieważne jest czy wygrasz, czy przegrasz, ale to, jak zagrasz. Arkadiusz Gołaś – utalentowany, polski siatkarz – dodał do tego jeszcze następujące przemyślenia: „Każdy rodzaj sportu niesie ze sobą bogaty skarbiec wartości. Ćwiczenie uwagi, kształcenie woli, wytrwałości, odpowiedzialności, znoszenie trudu i niewygód, solidarność zespołowa, wierność obowiązkom – to wszystko należy do cnót sportowca”. Dlatego uczniowie naszej szkoły cieszą się, że mogli wziąć udział w tym ciekawym projekcie i choć przez chwilę, poczuć się „zawodowymi” sportowcami. Z obserwacji poszczególnych gier i zachowania członków drużyn można wywnioskować, że czasami największym wyzwaniem dla gracza było poradzenie sobie z faktem, jaką rolę odgrywa on w drużynie. Cieszy to, że nasi uczniowie nieźle poradzili sobie w różnych dyscyplinach sportowych, zarówno w rywalizacji indywidualnej, jak i zespołowej. Ostatecznie w klasyfikacji ogólnej zajęli oni dobre II miejsce.

A oto sukcesy naszych gimnazjalistów w miniolimpiadzie sportowej zorganizowanej w Malatyi:

  • siatkówka chłopców – I miejsce
  • siatkówka dziewcząt – III miejsce
  • koszykówka chłopców – II miejsce
  • koszykówka dziewcząt – II miejsce
  • badminton chłopców – IV miejsce
  • badminton dziewcząt – IV miejsce

Innym zadaniem, które zostało wykonane przez wszystkie partnerskie szkoły, było opracowanie prezentacji multimedialnej dotyczącej historii sportu i wychowania fizycznego. Podczas zorganizowanej w szkole konferencji, przedstawiciele poszczególnych grup, przedstawili rezultaty swojej pracy. Okazało się, że najbogatszy materiał w tym zakresie przygotowała polska szkoła, dlatego właśnie ta prezentacja została uznana za jeden z produktów końcowych.

Oprócz udziału w zawodach sportowych i w konferencji uczestnicy projektu mieli okazję zwiedzić Malatyę. Z opowieści przewodnika wynikało, że niezwykle bogata była historia tego miasta i niewątpliwie to ona odcisnęła piętno na jego dziedzictwie kulturowym i zabytkach. Miejscem wartym zobaczenia było Battalgazi - meczet. Miejsce to pochodzi od nazwiska osoby - Seyyid Battal Ghazi, mitycznego muzułmanina, który stał się ważną postacią w tureckiej literaturze ludowej. Jego tytuł - Seyvid - nawiązuje do rodzin z rodu proroka Mahometa. Battal Gazi, zgodnie z legendą, został zamęczony i pochowany w tym miejscu, gdzie obecnie znajduje się ta świątynia.

Kolejną atrakcją turystyczną było Kanlikumbet. To niezwykle osobliwa budowla, kolejny z meczetów, położony niedaleko od Battalgazi. Miejsce to związane jest z „Bloody Vault”, czyli krwawą rzezią, której dokonano w czasach odległych i nosi ono nazwę związaną z tym straszliwym wydarzeniem historycznym. Charakterystyczną częścią tego meczetu jest kopuła, pod którą znajduje się cmentarz, gdzie zostały zmumifikowane i pochowane ciała ofiar tej krwawej rzezi. Styl budowli pochodzi z XVI wieku. Najważniejszą jego częścią jest monumentalny grobowiec.

Poznane przez uczniów i nauczycieli miasto jest pełne zabytkowych budowli, które sięgają epoki Seldżuków. Jedne z nich są odnowione, a inne przypominają czasy, kiedy miasto zostało zniszczone. Należy do nich z pewnością Kervansaray, budowla położona blisko centrum miasta, ważne miejsce odpoczynku wyczerpanych podróżnych i kupców, którzy chętnie zatrzymywali się tam, gdy przemierzali główne szlaki handlowe ze wschodu do Anatolli.

Malatya przyciąga turystów licznymi atrakcjami. Jedną z nich jest robienie zakupów. Duża ilość lokalnych sklepów, ogromnych galerii handlowych, a nawet przydrożnych straganów, zachęca przechodniów do kupowania miejscowych specjałów. Turcja, to kraj mający bogate tradycje. Jedną z nich jest podawanie herbaty. Turcy zapraszają klientów do sklepów, oferują herbatę, nawet jeśli przypuszczają, że klient nic nie kupi. Herbatę podaje się zazwyczaj w szklaneczkach przypominających kształtem tulipany. Malatya to miasto, do którego rzadko docierają turyści, a jeżeli już tu trafią, to zazwyczaj traktują ją tylko jako punkt wypadowy na górę Nemrut, a szkoda! Warto zatrzymać się w tym mieście chociaż na jeden dzień. Mieszkańcy Malatyi są bardzo przyjacielscy, spokojni i gościnni.

W Turcji czekają na turystów liczne rozkosze podniebienia, a obcokrajowcy, którzy nie znają tutejszej kuchni, szybko się przekonują, że podawane dania są świeże, pyszne i urozmaicone. Ryby z porannego połowu, warzywa i zioła, kurczak i jagnięcina z rusztu oraz przepyszny kremowy jogurt to żelazne pozycje w tradycyjnym tureckim jadłospisie. W tym kraju nie trzeba szukać drogich restauracji i wykwintnych lokali, gdyż na smaczny posiłek można liczyć niemal wszędzie. Wśród głównych dań zwykle pojawiają się potrawy z jagnięciny i kurczaka. Wieprzowiny się tu nie jada (z powodów religijnych), a wołowina podawana jest zwykle w postaci mielonej. Na obiad lub kolację warto wpaść do restauracji Bereket, położonej przy placu Yeni Camii. Oferuje ona szeroki wybór kebabów, potraw z kurczaka, zup i sałatek. Na miejscu przyrządzany jest ayran, czyli orzeźwiający napój, przygotowywany na bazie jogurtu naturalnego. Jest podawany mocno schłodzony, a najlepiej smakuje z tradycyjnych kubeczków.

Podsumowując, można stwierdzić, że Malatya to miasto fascynujące i zadziwiające turystów swoimi kontrastami, zarówno pod względem kulturowym, jak i krajobrazowym. Podróżując po niej, trafiamy na surowe krajobrazy górskie oraz urodzajne równiny. Meczety, zabytkowe budowle, brukowane uliczki w śródmieściu, przepiękne, bogate rezydencje, mnóstwo lokalnych specjałów – to z pewnością zachwyci każdego turystę. Warto także wiedzieć, że wiele wyrazów w języku angielskim, takich jak: angora, bulgur, byzantine, kiosk, mausoleum, meander, turban czy yoghurt pochodzi z języka tureckiego. Turcja jest również jednym z niewielu krajów posiadających podziemne źródła, których woda ma działanie uzdrawiające. Dlatego warto odwiedzić ten piękny.